[W] Bicz Fokkera - Eindecker

Historia myśliwca na poważnie zaczęła się właśnie od tej ciekawej konstrukcji. O historii powstania napisano już tyle, że nie sposób dodać coś nowego, dlatego wolę się skupić na Eduardowskiej wersji dla tych mniej zamożnych – weekend edition. Niewątpliwie nie zrobię repliki w łikend, ale postaram się zbytnio nie ingerować w produkt wyjściowy i tym samym szybciej skończyć projekt. Plan jest prosty, wyciąć, pogrupować, skleić, pomalować, zabrudzić, utytłać i odstawić na półkę. Prace nad kadłubem okazały się w praktyce nie tylko układaniem wnętrza, ale również polerkę jakiś dziwnych pasów, mających zapewne imitować kratownice kadłuba..? Rzecz niepotrzebna

Sprawy tak się mają

 

Próbowałem odwzorować blachę na wew stronie i nie jestem zadowolony. Zmienie baze z Vallejo na MM i zobaczymy

Dalej rusztowanie. Trochę dodatków własnych, wzorując się na instrukcji z wingnut wings

pierwsze przymiarki połówek

kolejne bebechy, fotel zestawowy z poducha i pasami własnej roboty, bez rewelacji ale przejdzie

A teraz coś czego w ogóle nie będzie widać. Sumienie nie pozwoliło mi wsadzić gołego plastiku

Spasowanie- mizerne, są szpary w okolicach stanowiska pilota, od dołu lekkie rozlejenie połówek, mimo piłowania nie udało mi się odnaleźć przyczyny, lekki ścisk klejem dwuskładnikowym i 0,5 mm szpara zniknie

Przyszła kolej na silnik i okaptowanie. Zdecydowałem się wykorzystać, co Edek dał trochę dorobić szpargałów. Popychacze niewyględne, ale ten widok wynagradzają świece od Łukasza (Tarusmodels). Pierwsze przymiarki do wykonania charakterystycznej dla Eindeckera gołej blachy są zadowalające. Cienki pędzelek, trochę czasochłonnej kaligrafii i gotowe.

Sznurowanie musiałem dorobić, bo wersja łikendowa nie posiada takowego. Poleciałem pomysłem kolegi Filipa (xmald) z forum modelarskiego i użyłem paska taśmy maskującej i cienkiego drucika

Eksperymenty malarskie traktuje jako nowy poligon

 

przyszła też kolej na ciąg dalszy kaligrafii

wziąłem się za śmigło Germania, na struganiu nie znam się zbytnio, a malowanie nie zajmuje mi zbyt wiele czasu, także w pierwszej kolejności szkic

i powrót do montażu silnika i okaptowania. Niestety nie kręci się, pomimo pilowania kapturka..trochę mi spuchł jak zaczęłem go uzbrajać.

 

Następna rzecz to kalki i werniks. Swietna jakos Edka nie wymaga wielu sztuczek z nakładaniem, wieć zostały szybko nałożone i jesszcze szybciej zabezpieczone. Przerobiłem nieco podajnik amunicji i żądło jest prawie gotowe