Pfalz D.IIIa - Eduard- Jasta 5


Już nic więcej przy nim nie będę robił, bo zaraz znajdę jeszcze pare dupereli do porawki i nigdy go nie skończę....Prezentuje aparat latający na stanie Königliche Preußische Jagdstaffel 5. Zdjęcie tego egzemplarza znajduje się w publikacji Jasta 5 Albatros Publications vol. II, ale jest tak niewyraźne, że nawet rzekomy jurny ogier na kadłubie mógłby być równie dobrze rozwścieczonym karłem reakcji albo pląsającym delfinem UM, kolor emblematu też nie wiadomo, jaki: srebrny, biały, kto to wie?

Pomijając domniemane fakty, propozycja kolorystyczna Edka jest interesująca i ku niej się skłoniłem.

Co do zestawu…osobiście polecam, bogato w kalki, blaszki, maski, ale co do wykonania to przyczepił bym się tylko wsporników podwozia, które są zbyt słabe na, co by nie mówić ciężki model, który w rezultacie, postawiony na kółkach, chodzi jak dobrze odstała galareta (płaty dają dużą masę).

Osobiście jestem zadowolony, bo udało mi się go mało zepsuć i więcej elementów zachować w okolicach biurka (nawet nie zgubiłem żadnego naciągu podczas samoróbki). To zadziwiająco dużo i mało jak na moje zdolności i system pracy w stylu „siad do biurka -10 min roboty- wysiad” – nie wiem ile razy siadałem do modelu, ale można liczyć w setkach, jeżeli kogoś interesują statystyki.

Zostaje czarny Degelow, motywacji brakuje, o czasie nie wspomnę…